~ Issy.
Odwróciłam się by spojrzeć kto ochładza moje ramię, to był ten mulat. Z którym spędziłam jedną dziką noc.
Usiadł koło mnie i westchnął i spojrzał na mnie. Ja kątem oka spoglądałam na niego. Po kilku minutach chciałam już iść, ale ciemnowłosy chłopak pociągnął mnie za rękę.
- Czego chcesz? - warknęłam stojąc nad nim.
- Możemy pogadać? Znaczy nie tu nie teraz,na trzeźwo.. w spokojnym miejscu. Daj to wszystko wytłumaczyć, i od Ciebie również chce wyjaśnień..
- Nie wiem, nie wiem czy będę miała siły na to pogadanie. Nie wiem czy mi się chcę..
-Proszę przynajmniej daj znać. - Zayn podał mi kartkę a na niej był numer telefonu. Wzięłam ją z niechęcią, i powędrowałam do domu.
~ Ronnie.
Fakt wróciłam z imprezy szybciej, miałam dosyć zapachu narkotyków,alkoholu i papierosów jak na ten tydzień. Siedziałam w swoim pokoju,który miał ściany koloru kawowego, był ciemny i właśnie dlatego go lubiłam. Piłam swoją ulubioną czekoladę, oglądając kreskówki. Lubiłam to robić gdy miałam doła czy byłam zmęczona. Siedząc szczególnie w swojej ulubionej granatowej piżamie w misie. Po jakimś czasie, do domu weszła pijana Issy. Wzięła telefon do ręki i zaczęła coś pisać. Poszłam po kolejny kubek mojej ulubionej czekolady do picia.
-O Cześć Issy,wiesz gdzie jest Jessica? - spojrzałam na przyjaciółkę,która leżała rozwalona na kanapie.
-Nie wiem.. - wybełkotała i poszła do swojego pokoju. Gdy już zrobiłam sobie ciepły napój wróciłam do swojej sypialni. Obejrzałam jeszcze kilka odcinków i poszłam spać.. ( ..)
~Issy.
Obudziły mnie promienie słońca,które dobijały się do mojego pokoju. Przetarłam oczy i lekko otworzyłam. Głowa bolała mnie cholernie. Spojrzałam na zegarek a to już 12:47 wstałam szybko, bo na 13:00 jestem umówiona z Zaynem. Ubrałam szybko koszulkę z napisem " Young,Wild & Free" , czarne rurki, czarne jeffreye campbelle, pierścionek z krzyżem, i siwą czapkę by nie było widać moich nie umytych włosów,a ręke ozdobiłam branzoletką z ćwiekami na oczy nasunęłam czarne raybany i popsikałam się swoim ulubionym słodkim perfumem. ( klik ). Umyłam jeszcze zęby i pomalowałam się od nowa. Gdy zeszłam na dół zastałam swoją przyjaciółkę Jessie, która szczęśliwie gotowała śniadanie.
- Ty nie na kacu? - spytałam ją łapiąc się za swoją głowę. - Bo Ja cholernie..
-Wiesz, nie wypiłam dużo jak ty, gdzieś dwa piwa i jeden czy dwa kieliszki Whisky. Po za tym nie miałam czasu na picie, tańczyłam z całkiem niezłym facetem,ale chyba już go nie zobaczę.. - spojrzałam na wyraz twarzy mojej przyjaciółki, na który panował smutek. - Nie zobaczę go, bo nie dał mi do siebie kontaktu, wiem,że to był Niall Horan z One Direction,ale to i tak nic mi nie da..
Wyszłam z domu, wyciągając telefon i napisałam do Zayn'a " już idę,będę za 10 minut. Ty też bądź chcę załatwić tę sprawę do końca.. Issabela x ".
Po określonym czasie doszłam do miejsca spotkania, czyli przy London Eye. Zastałam już tam mulata,z którym planowałam to nieprzyjemne spotkanie. Podeszłam do niego i przywitałam się.
- Więc o czym tak bardzo chciałeś porozmawiać? ..
- Issabela przepraszam Cię za to,że zachowałem się jak dupek i zaciągnąłem cię do łóżka nie ukrywam tego,że ta noc była świetna,ale chodzi to ,że tak na jeden raz.. nie mogłem spać po nocach, bo wiedziałem co zrobiłem.. Ale potrzebuje tu też twoich wyjaśnień.. Czemu uciekłaś?
-Eh.. to trudno ,ale zawsze gdy byłam na imprezach i doszło do jakiegokolwiek stosunku nic nie czułam, podziękowałam i spieprzałam. Wiem ,że mówie to jakbym była dziwką,ale tak już jest na imprezach, a szczególnie ze mną gdy jestem pod wpływem narkotyków czy alkoholu.. no,ale gdy obudziłam się i zobaczyłam na Ciebie poczułam cholerny ból w sercu, że kogoś ranie.. i chyba chodziło o Ciebie.. że nie powinno do tego dojść.. - spojrzałam na ciemnowłosego znajomego i westchnęłam. - Ja też nie mogę spać po nocach, i nie wiem co mam zrobić by zapomnieć. Naprawdę czułam się świetnie wtedy Zayn.. Ale chyba trzeba skończyć tę " znajomość " mimo tego,że poznaliśmy się przez jedną dziką noc.. - odgarnęłam włosy na bok, oblizując swoje zaschnięte wargi.
- Proszę, miejmy ze sobą kontakt, mimo,że się nie znamy chciałbym się z tobą zaprzyjaźnić, i zobaczyć jaka naprawdę jesteś, bo wyobrażam sobie Ciebie,że jesteś naprawdę dobrą dziewczyną o wielkim sercu a nie imprezowiczką o puszczalskich zamiarach..
- Zayn.. nie znasz mnie i nawet nie wiesz co mówisz,ale dziękuje za te słowa, dam znać, numer mam,ty mój też jakbyś potrzebował jakieś rozmowy napisz.. - musnęłam jego policzek i wróciłam do domu. Opadłam na swoje łóżka rozmyślając o tym co by było jakbym zaczęła się jednak z nim kolegować, czy byłoby jakoś fajnie. Przecież nie znam gościa więc nie powinnam oceniać, ale czy "warto spróbować?" chodziło mi po głowie,różne myśle, wzięłam telefon do ręki zastanawiając się co napisać..
nie wiem czy jeszcze później dodam, więc dodaje teraz #hopeulikeit :) xx
f*@c! yo
sobota, 25 sierpnia 2012
*$^%^@*@)%(^)#*&$*##&@
~ Jessie.
Pewnego ciepłego wieczoru,szykowałam się na imprezę. Tak jak zwykle, nic się nie zmieniało. Ubrałam swój stary miętowy sweterek,który odkrywał brzuch, czarne spodenki z wysokim stanem, na nogi założyłam czarne vansy, a głowę przyozdobiłam moim czarnym full capem z obey. Usta pomalowałam mocnym czerwonym kolorem szminki. ( klik )
Wyszłam ze swojego pokoju, rozczesując swoje rude długie włosy.
-Siema Jessie. - krzyknęła Issy wchodząc do domu, w ustach trzymała papierosa co chwile puszczając dym. - Gotowa?
- Ta. A Ronnie gotowa? - spojrzałam na przyjaciółkę chwytając butelkę whisky.
- Ponoć już tam jest, ale chuj wie co ona może robić. - Issabela wywaliła zużytego papierosa do śmieci i ruszyłyśmy w stronę domu gdzie miała się odbywać impreza.
- Wiesz gdzie jest ta domówka? - spojrzałam na Issy, poprawiając swoje włosy, były aż klejące od lakieru.
- Do Andy'iego Samuels'a.
- Czy to nie przyjaciel tych One Direction? Z Tym Maliki...
- Zamknij się. Wiem kto to jest. Ich napewno nie będzie, jest 1 szansa na 10000 i nawet dobrze.
Nie odezwałam się. Szłam za Issy. Widać,że była wkurzona tym,że wspomniałam o Zaynie. Przespał się z nią,a ona później uciekła. Dwa dni później zaczął być z tą Perrie. Widać,że moja przyjaciółka była załamana,ale to ona uciekła od niego. Po 10 minutach doszłyśmy do domu chłopaka. Zadzwoniłyśmy dzwonkiem, dom był ogromny. Miał basen, wielki ogród i taras. Gdy Andy otworzył nam drzwi, nadal byłam w szoku. Urządzenia nie tego świata.
- Chcecie coś do picia? - spytał się blondyn.
-Nie Dziękuje. - odpowiedziałam, na to moja przyjaciółka wzięła ode mnie Whisky, i zaczęła się popisywać przed "szefem" tej imprezy i piła z butelki. Jednak blondynowi się to podobało i zaczęli razem tańczyć. Ja powędrowałam na taras, ale wzięłam ze sobą puszkę piwa. Gdy tak stałam i patrzałam na ludzi ,którzy bawią się ogrodzie, podszedł do mnie znajomy chłopak, nie nie znałam go nigdy z nim nie rozmawiałam, leczy wydawał mi się znajomy.
-Cześć, Jak się bawisz? - spytał mnie. Odwróciłam się w stronę tajemniczego chłopaka, i przyłożyłam swoje czerwone od szminki wargi do puszki piwa i popiłam.
-Dopiero przyszłam ,więc narazie byle jak. - uniosłam brew do góry. - Tak po za tym to jestem Jessica,ale mów mi Jessie.
- Miło Mi Jessie, jestem Niall.. Niall Horan. Pewnie o mnie słyszałaś. - Blondyn posłał mi szyderski uśmiech.
- Wow, rozmawiam z chłopakiem o którym słyszałam i nie lubie. - Przeleciałam wzrokiem blondyna.
- Ałć, to bolało. - zaśmiał się gwiazdor. Chwilę tak staliśmy patrząc na ludzi bawiących się na dole. - Ej, poczekaj skoro ty tu jesteś, czy jest tu twój przyjaciel .. jak mu tam.. Zayn Malik?
- Tak,a co podoba Ci się?
- Nie. Ale .. moja przyjaciółka z nim spała! Może Ci mówił, byli na tej samej imprezie.. I Ona z nim spała, ale później uciekła, teraz nie chce go widzieć,bo dwa dni po tym zaczął spotykać się z tą Perrie.
- Co? Ona tu jest? Zayn chciał ją znaleźć..
- No jest,ale wątpie,że chciałaby się z nim widzieć..
-Czemu?
- Wiesz, Ona się strasznie boi, jest zła na niego za to,że dwa dni później zaczął być z Perrie. Blondyn na mnie spojrzał, i pociągnął za rękę. Po chwili tańczyliśmy już w ogrodzie.
Moje ciało przybliżone do jego ciała... (..)
~Issy.
Wypiłam Całą Whisky, 5 piw, I Już nie ogarniałam co się dzieje. Tańczyłam z byle kim i z byle kim się całowałam. Potykałam się o własne nogi. Poszłam na taras, i zobaczyłam tam Ronnie.
-Issabela? - odwróciła się i spojrzała na mnie śmiejąc się cicho. Widziała jak chodzę. Nic nie odpowiedziałam tylko wyciągnęłam papierosa i zapaliłam go.
- Nie zgadniesz kogo widziałam.. - zaczęła moja przyjaciółka.
- Kogo? - spojrzałam na nią zaciągając się papierosem, a następnie wypuściła siwy dym z ust.
- Zayna Malika..
Spojrzałam na nią i o wilku mowa. Na taras wszedł Zayn razem ze swoim kolegą ubranym w czerwone rurki i białą bluzkę w czarne paski. Spojrzał na mnie i ustał jak wryty. Do oczu napłynęły mi łzy, przypomniało mi się jak zarywał do mnie na imprezie, a dwa dni potem był z Perrie i gdy pytali o tamtą noc mówił,że wrócił, bo było nudno. Wybiegłam z tarasu, a następnie za dom. Ukucnęłam i płakałam. Nagle poczułam zimny dotyk na swoim ramieniu....
DUM DUM DUM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! chcecie dalej ? :) komentujcie!
Subskrybuj:
Posty (Atom)