sobota, 25 sierpnia 2012
*$^%^@*@)%(^)#*&$*##&@
~ Jessie.
Pewnego ciepłego wieczoru,szykowałam się na imprezę. Tak jak zwykle, nic się nie zmieniało. Ubrałam swój stary miętowy sweterek,który odkrywał brzuch, czarne spodenki z wysokim stanem, na nogi założyłam czarne vansy, a głowę przyozdobiłam moim czarnym full capem z obey. Usta pomalowałam mocnym czerwonym kolorem szminki. ( klik )
Wyszłam ze swojego pokoju, rozczesując swoje rude długie włosy.
-Siema Jessie. - krzyknęła Issy wchodząc do domu, w ustach trzymała papierosa co chwile puszczając dym. - Gotowa?
- Ta. A Ronnie gotowa? - spojrzałam na przyjaciółkę chwytając butelkę whisky.
- Ponoć już tam jest, ale chuj wie co ona może robić. - Issabela wywaliła zużytego papierosa do śmieci i ruszyłyśmy w stronę domu gdzie miała się odbywać impreza.
- Wiesz gdzie jest ta domówka? - spojrzałam na Issy, poprawiając swoje włosy, były aż klejące od lakieru.
- Do Andy'iego Samuels'a.
- Czy to nie przyjaciel tych One Direction? Z Tym Maliki...
- Zamknij się. Wiem kto to jest. Ich napewno nie będzie, jest 1 szansa na 10000 i nawet dobrze.
Nie odezwałam się. Szłam za Issy. Widać,że była wkurzona tym,że wspomniałam o Zaynie. Przespał się z nią,a ona później uciekła. Dwa dni później zaczął być z tą Perrie. Widać,że moja przyjaciółka była załamana,ale to ona uciekła od niego. Po 10 minutach doszłyśmy do domu chłopaka. Zadzwoniłyśmy dzwonkiem, dom był ogromny. Miał basen, wielki ogród i taras. Gdy Andy otworzył nam drzwi, nadal byłam w szoku. Urządzenia nie tego świata.
- Chcecie coś do picia? - spytał się blondyn.
-Nie Dziękuje. - odpowiedziałam, na to moja przyjaciółka wzięła ode mnie Whisky, i zaczęła się popisywać przed "szefem" tej imprezy i piła z butelki. Jednak blondynowi się to podobało i zaczęli razem tańczyć. Ja powędrowałam na taras, ale wzięłam ze sobą puszkę piwa. Gdy tak stałam i patrzałam na ludzi ,którzy bawią się ogrodzie, podszedł do mnie znajomy chłopak, nie nie znałam go nigdy z nim nie rozmawiałam, leczy wydawał mi się znajomy.
-Cześć, Jak się bawisz? - spytał mnie. Odwróciłam się w stronę tajemniczego chłopaka, i przyłożyłam swoje czerwone od szminki wargi do puszki piwa i popiłam.
-Dopiero przyszłam ,więc narazie byle jak. - uniosłam brew do góry. - Tak po za tym to jestem Jessica,ale mów mi Jessie.
- Miło Mi Jessie, jestem Niall.. Niall Horan. Pewnie o mnie słyszałaś. - Blondyn posłał mi szyderski uśmiech.
- Wow, rozmawiam z chłopakiem o którym słyszałam i nie lubie. - Przeleciałam wzrokiem blondyna.
- Ałć, to bolało. - zaśmiał się gwiazdor. Chwilę tak staliśmy patrząc na ludzi bawiących się na dole. - Ej, poczekaj skoro ty tu jesteś, czy jest tu twój przyjaciel .. jak mu tam.. Zayn Malik?
- Tak,a co podoba Ci się?
- Nie. Ale .. moja przyjaciółka z nim spała! Może Ci mówił, byli na tej samej imprezie.. I Ona z nim spała, ale później uciekła, teraz nie chce go widzieć,bo dwa dni po tym zaczął spotykać się z tą Perrie.
- Co? Ona tu jest? Zayn chciał ją znaleźć..
- No jest,ale wątpie,że chciałaby się z nim widzieć..
-Czemu?
- Wiesz, Ona się strasznie boi, jest zła na niego za to,że dwa dni później zaczął być z Perrie. Blondyn na mnie spojrzał, i pociągnął za rękę. Po chwili tańczyliśmy już w ogrodzie.
Moje ciało przybliżone do jego ciała... (..)
~Issy.
Wypiłam Całą Whisky, 5 piw, I Już nie ogarniałam co się dzieje. Tańczyłam z byle kim i z byle kim się całowałam. Potykałam się o własne nogi. Poszłam na taras, i zobaczyłam tam Ronnie.
-Issabela? - odwróciła się i spojrzała na mnie śmiejąc się cicho. Widziała jak chodzę. Nic nie odpowiedziałam tylko wyciągnęłam papierosa i zapaliłam go.
- Nie zgadniesz kogo widziałam.. - zaczęła moja przyjaciółka.
- Kogo? - spojrzałam na nią zaciągając się papierosem, a następnie wypuściła siwy dym z ust.
- Zayna Malika..
Spojrzałam na nią i o wilku mowa. Na taras wszedł Zayn razem ze swoim kolegą ubranym w czerwone rurki i białą bluzkę w czarne paski. Spojrzał na mnie i ustał jak wryty. Do oczu napłynęły mi łzy, przypomniało mi się jak zarywał do mnie na imprezie, a dwa dni potem był z Perrie i gdy pytali o tamtą noc mówił,że wrócił, bo było nudno. Wybiegłam z tarasu, a następnie za dom. Ukucnęłam i płakałam. Nagle poczułam zimny dotyk na swoim ramieniu....
DUM DUM DUM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! chcecie dalej ? :) komentujcie!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Pisz dalej.!!! ;* Zaczyna się zajebiście xxx
OdpowiedzUsuńKiedy dalszy ciąg ?
OdpowiedzUsuńDAWAJ DALEJ! x
OdpowiedzUsuńPisz dalej ♥.♥
OdpowiedzUsuńpisz dalej ,nawet sie nie zastanawiaj :) :*
OdpowiedzUsuńpisz pisz no w takim momencie no
OdpowiedzUsuńchcę dalej cipo / larson
OdpowiedzUsuńMasz pisać dalej ! ROZUMIESZ ? Świetna jesteś ;)
OdpowiedzUsuńdaleeeeeeeeeej
OdpowiedzUsuńpierwszy rozdział a już się w tym zakochałam! ^^ serio! jest booosko, prosze o więcej ;) xxx
OdpowiedzUsuńzajebiste. dodaję do ulubionych. ;>
OdpowiedzUsuńzajebiste *__* pisz dalej . :))
OdpowiedzUsuńOsobiście to wolałabym realną historię...
OdpowiedzUsuńAlbo chociaż czystą fantastykę...
A tak nawiasem - ciekawie piszesz, tylko jak dla mnie to za dużo opisu ubioru i alkoholu :(
Hehehe zajebis.te czekam na dalsze rozdziały :D
OdpowiedzUsuń